Za to w piątek częściowe zaćmienie słońca. Może nie aż tak widowiskowe jak zorza, ale... a pamiętasz ten odcinek Przystanku Alaska z zorzą i japońskimi turystami? Ciekawe czy tęcza działa w ten sam sposób.
No właśnie i mnie ominęło. A szkoda bo oprócz zobaczenia Wysp Wielkanocnych zawsze chciałem zobaczyć zorzę polarną. Jedyna nadzieja w " postępującym ociepleniu klimatu". Może wtedy da się uchwycić ten moment nieco częściej na moich wschodnich kresach... ;)
Za to w piątek częściowe zaćmienie słońca. Może nie aż tak widowiskowe jak zorza, ale... a pamiętasz ten odcinek Przystanku Alaska z zorzą i japońskimi turystami? Ciekawe czy tęcza działa w ten sam sposób.
OdpowiedzUsuńNie pamiętam tego odcinka. Ale pamiętam tęczę, która wyrosła kilka kroków przede mną. Wystarczyło podejść i wspiąć się po niej do nieba :)
UsuńNo właśnie i mnie ominęło. A szkoda bo oprócz zobaczenia Wysp Wielkanocnych zawsze chciałem zobaczyć zorzę polarną. Jedyna nadzieja w " postępującym ociepleniu klimatu". Może wtedy da się uchwycić ten moment nieco częściej na moich wschodnich kresach... ;)
OdpowiedzUsuńNie trać nadziei. Zawsze możesz spakować plecak i ruszyć na spotkanie zorzy polarnej. To dopiero byłaby przygoda! :)
Usuń