Wiosna

Wiosna

piątek, 13 marca 2015

Jak ten czas.... No właśnie. Cóż ten czas? Może to nie jego wina. Bo on ciągle tak samo. Ruch jednostajny wcale nie przyśpieszony (nie wiem, jak to się pisze). Tylko człowiek zwalnia i mniej w nim siły, by nadążyć. Bo człowiek zaczyna funkcjonować w ruchu jednostajnie opóźnionym do czasu. To przychodzi z wiekiem. Najpierw biegniesz szybko i wyprzedzasz nurt rzeki, potem równasz się z nim, a za chwilę zostajesz w tyle. 
Ktoś puka do drzwi. Otwierasz i widzisz malutką Kostuchę.  To koniec, myślisz. I strach bierze Ciebie we władanie. Nie bój się - mówi Kostucha - ja po chomika.

2 komentarze: