Wiosna

Wiosna

wtorek, 11 marca 2014


- Tak sądzisz? Więc dla ciebie wszystko jest proste. Są dobrzy i źli? Szczęściarz z Ciebie! A gdyby w wyborach było trzech kandydatów: pierwszy w połowie sparaliżowany wskutek polio, cierpiący na nadciśnienie, anemię i wiele innych ciężkich chorób, od czasu do czasu uciekający się do oszustwa, radzący się astrologa, zdradzający żonę, palący papierosa za papierosem i pijący za dużo Martini; drugi to grubas, który już trzykrotnie przegrał wybory, przeszedł depresję i dwa zawały, pali cygara, a wieczorem upija się szampanem, porto, koniakiem i whisky, a potem zażywa proszki nasenne; i trzeci, odznaczony bohater wojenny, szanujący kobiety, miłośnik zwierząt, niepalący i tylko okazyjnie pijący piwo, na którego byś zagłosował?
- Pewnie się pan spodziewa, że wybiorę trzeciego?
- No brawo, właśnie odrzuciłeś Roosvelta i Churchilla, a wybrałeś Adolfa Hitlera. Sam widzisz, zawsze jest inaczej, niż się wydaje.*

Niby wzrok, słuch i dotyk nie kłamią to jednak nie sposób ogarnąć zmysłami rzeczy, ludzi czy spraw takimi, jakimi są w całości. Trochę jak w wierszu Białoszewskiego:

nagle
wycinasz się
z pomieszanych form ulicy
wypukłością nóg
               twarzy

zbliżasz się - pół
mijam cię - pół

jakże mi szkoda
tej zawsze jednej strony nie widzianej!
odchodzisz - pół
ruch innych
    kroi cię
        w coraz drobniejsze
            kawałki

nic mi z ciebie nie zostało
nagle

Każdy człowiek bez wyjątku ma jakieś tajemnice i zazwyczaj są to tajemnice niechwalebne, wywołujące poczucie winy. Może właśnie z tego powodu skrywamy je głęboko i nikogo do nich nie dopuszczamy, bo jak obarczać drugiego człowieka swoją winą? I chociaż ludzie pomagają nam dźwigać ciężary, to nie każdym ciężarem można się podzielić. Czasami musi wystarczyć to pół i lepiej nie przechodzić na drugą stronę lustra, bo zamiast Alicji i Krainy Czarów odnajdziemy tam cudze piekło.

*B.Minier Bielszy odcień śmierci, str. 265

4 komentarze:

  1. Jakimś sposobem mi umknął Twój wpis.
    W końcu się zaniepokoiłam, że się jakoś nie pokazujesz, próbowałam przez profil, ale nie dało rady, wreszcie odnalazłam... :)

    Fragment genialny. Widzieć sprawy takimi jakimi są w całości oznacza chyba być Bogiem. Choć mam wrażenie, że nawet Bóg tego kłębowiska nie ogarnia, a nawet gdyby, to i tak...

    A tak w ogóle to wiosna, cieplejszy wieje wiatr, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic z tego Emmo, wcale nie cieplejszy. Za oknem pięknie i serce podskakuje z radości, ale wiatr, jak zawsze tutaj, lodowaty :(
    Jestem i nigdzie nie wybieram się. Siedzę sobie cichutko... :)

    OdpowiedzUsuń

  3. Najważniejsze że serce podskakuje :)
    Mnie teraz też podskakuje ale z bardzo prozaicznych przyczyn; miałam dziś różnych załatwień i bieganiny strasznie dużo. Wreszcie udało mi się usiąść przy kawie. Jak ja lubię spokój, a u Ciebie on jest :)

    Nie będziesz mi miała za złe, jeśli pożyczę od Ciebie ten fragment i zamieszczę u siebie? Dam link do Ciebie :) Może tak być?

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj poniedziałkowo, droga Emmo :)
    Nie będę miała za złe :)

    OdpowiedzUsuń