Wiosna

Wiosna

czwartek, 6 marca 2014


Za oknem ponurzy się czwartek i tylko patrzeć, jak czymś splunie. Nie mam pojęcia, skąd przywlokło się do mnie to zimno. Ogrzewam ręce kubkiem gorącej herbaty i tak sobie myślę, że oddałabym królestwo za ciepły kocyk i miękką podusię. Tymczasem królestwa i tak nie posiadam a herbata lepiej pachnie niż smakuje. Jakoś dzisiaj wszystko idzie nie tak, jak powinno. A jeszcze wczoraj miałam zwyżkę energii i mogłam przenosić góry. Szkoda, że nie zdążyłam ;)

3 komentarze:

  1. U mnie już pluje, zaraz ja zacznę pluć fusami z kawy.
    Jaka przyjemność z przenoszenia gór, lepiej na nie wchodzić.
    Taka mądra jestem, aforyzmami strzelam, a dzień mam taki, jakbym górę na plecach dźwigała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze lepiej wjechać wyciągiem i nie męczyć się wspinaczką :)
      Dzióbek do góry, kochana Emmo. A górę wrzuć na wózeczek i pchaj przed sobą. Pomogę Ci :)

      Usuń
    2. Już wiem czemu się tak ucieszyłam z Twojego powrotu...
      Kochana jesteś :)

      Nie przestanie mnie zadziwiać, jak mało trzeba, żeby kogoś spionizować.
      Ale i równie mało, żeby rozłożyć na łopatki.

      Usuń