Wiosna

Wiosna

sobota, 5 listopada 2011

Odnalazłam drogę do kuchni i rozejrzałam się po niej z niechęcią, bo odwykłam od tego miejsca i nie zamierzałam powracać po więcej, niż ukrojenie kromki chleba bądź zaparzenie kawy. Nie zawsze tak było i nie mam dwóch lewych rąk, a jednak od pewnego czasu mam organiczny wstręt do wszelkich prac domowych. Palący Marlboro mówi, że jestem kiepskim menadżerem. Tak, wiem – bezczelnie przerwałam - nie umiem delegować obowiązków. Bo przecież sama wszystko zrobię najlepiej i nikt nie potrafi czytać w moich myślach. A z drugiej strony to przecież On wyznaje zasadę, że o rzeczach oczywistych nie rozmawia się. Teraz chętnie godzę się na gorszą jakość, bo nie mam na to wszystko siły. Palący Marlboro mówi również, że w życiu należy dążyć do tego, aby robić to, co się chce. I leży na kanapie kombinując, co by tu zrobić, żeby nic nie robić i zarobić. No więc konsekwentnie zajęłam drugi koniec kanapy i też intensywnie myślę, a właściwie udaję, że myślę. Do tego wszystkiego Dziecko wyznało, że jestem niestandardową matką i uwielbia mnie. Ta niestandardowość polega na tym, że najpierw zawiozłam ją do krawcowej, potem na imprezę i poczekałam siedem minut aby mogła złożyć życzenia, wypić shota (znaczy wściekłego psa, chyba),strzelić parę fotek a następnie grzecznie przywiozłam do domu nie robiąc awantury, że piła alkohol mimo, że do pełnoletności brakuje jej dwanaście dni. Zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim jest dla mnie miejsce i kiedy przestanę żyć na przysłowiowych walizkach.

...

Kwiat jest tylko kwiatem
I kiedy do słońca wypręża się cały
Nie pyta o sens
Bo on jest zaklęty w istnieniu

Rzucony pod nogi kamień
Jest tylko kamieniem
Wypełnionym po brzegi tajemnicą
Do której nie masz wstępu

Jestem kobietą
A jednocześnie
Matką, żoną, kochanką
I kimkolwiek trzeba
Kimkolwiek chcesz

Krwawię co miesiąc
Rozchylając dzielnie uda
Wydaję z siebie życie
A ono
Zamyka mnie dożywotnio
W klatce macierzyństwa
Albo wyrywa kawałek serca
Nie pozwalając odejść

Kwiat jest tylko kwiatem
Kamień jest tylko kamieniem
Dlaczego
Nie mogę być tylko kobietą


3 komentarze:

  1. Badz tylko kobieta Ewo, badz tylko kobieta.:)))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czasmsai czuję, że jestem na walizkach... córka dorosła ma swoje życie, mąż komputerowiec, zakochał się w tej maszynie i uważam, że ona jest teraz jego pierwszą żoną a ja zaczynam odnosić wrażenie, że jestem nikomu niepotrzebna. Minie? Musi, ale nie wiem kiedy!

    OdpowiedzUsuń
  3. AsHa :D cmok!

    Grażyno, moje walizki oznaczają raczej brak swojego miejsca, bo służąca w domu zawsze jest potrzebna i mile widziana ;)

    OdpowiedzUsuń