Wiosna
czwartek, 13 października 2011
Mało mnie tutaj. Ale to nie znaczy, że bywam gdzieś indziej; że gdzieś jest mnie więcej. Właściwie jest mnie coraz mniej. Chudnę z dnia na dzień; szczupleję niczym bałwan na wiosnę. Moje ja znika, obrasta tłuszczem. Moje ja karmione pigułkami pławi się w obojętności, nie krzyczy, nie wyrywa się do nieba i tylko czasami stacza się po równi pochyłej pozwalając w przerwach odrosnąć paznokciom. Drapię nimi po szybie za którą toczy się życie, spacerują staruszki w pocerowanych rajstopach, zmęczone matki wycierają dzieciom nosy licząc drobniaki w kieszeni i zastanawiają się, czy wystarczy ich na coś więcej niż chleb z masłem. Z kalendarza sączy się czas. Minuty łączą się w godziny, doby, dni, tygodnie… Tratwą spływam z jego nurtem. Dokąd? Po co?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Na tak niewiele pytań znamy odpowiedzi...
OdpowiedzUsuńWażne, że droga jest, do chodzenia, nie zawsze ważne, dokąd prowadzi. Bo świat jest Boży, wierzę, że nic nie jest przypadkiem, że wszystko ma powód i sens, że jest potrzebne, skoro jest. Jest we mnie zgoda na to, że nie wszystko rozumiem, że nie wszystko muszę rozumieć.
Lubię tę myśl, że wszystko jest po coś, że nic nie dzieje się bez przyczyny a jeśli nawet, to i tak wnosi coś w nasze życie. Często mam wrażenie, że na nic nie mam wpływu; że wszystkie moje decyzje gdzieś tam wcześniej, wyżej zostały zapisane jakimś algorytmem. A z drugiej strony towarzyszy mi świadomość, że wszystko jest skutkiem moich wyborów.
OdpowiedzUsuń"Nie ten najlepiej służy; kto rozumie" - tak napisał Miłosz.
Wiesz, coraz więcej we mnie zgody. Boję się zatracenia w niej...
Pamiętam taki dzień gdzie wszystko miało smak i kolor popiołu....nie umiałam nawet tego nazawać i bać się już nie miałam sił...kurczyłam się ..aż znikłam sama dla siebie..i wtedy skądś przyszła nadzieja i poczucie sensu i zgoda na to co jest, choć nie zawsze mi się to co widzę, podoba :)) Ciepłutkie pozdrowienia dla Was...
OdpowiedzUsuńSą tacy co zamiast żyć próbują walczyć z życiem. Jesteś chyba jednym z nich. A może się mylę, bo są duchy niepokorne, co zawsze chcą więcej. To dzięki nim świat mknie do przodu. Życzę dużo spokoju ducha i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń