Wiosna

Wiosna

poniedziałek, 7 marca 2011

...

Poniedziałek przywitał słońcem i bezchmurnym niebem. Gdzieś tam na gałęziach drzew przysiadły ptaki i radośnie przekomarzały się, a ja skrobiąc samochód poczułam, że coś się chyba zmieniło. Że w końcu dotknęłam dna i pora się odbić.

3 komentarze:

  1. Ja nie próbuje bo na tym "dnie" najbardziej czuję się sobą.

    OdpowiedzUsuń
  2. ech, to wieczne falowanie i spadanie... ale gdyby było zawsze jednakowo popełniłabym sepuku z nudów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kopacz, będę Ciebie odwiedzać, obiecuję :)

    Emmo, Ty i nuda? Nie ma takiej opcji, znam Cię :)

    OdpowiedzUsuń