Leżało w kuchni na ociekaczu zlewozmywaka. Nie wiedziałam, kto je tam położył i dlaczego tam leży. Nie wiedziałam również czy jest surowe, czy ugotowane, raczej wyglądało na ugotowane. Przesunęłam je i leżało tak przez kilka dni. Nie dotykałam go. Czekało. Na co? A bo to wiadomo? I rozpętała się awantura. O jajko. I nawet nie o to, że leży w takim miejscu, że leży tak długo i właściwie dlaczego tam leży, tylko o to, że nie wiem czy jest surowe czy ugotowane. A powinnam wiedzieć i umieć sprawdzić. Gdyby potrzebna mi była taka wiedza, to sprawdziłabym. Ale jajko nie było moje, ja go tam nie położyłam i miałam wylane na to, czy jest surowe czy ugotowane. Niech każdy sprząta po sobie. No i zaczął się pojedynek na słowa; rzucaliśmy nimi jak strzałkami w środek tarczy sprawdzając, czyje są bardziej celne i czyje trafią w sam środek. Z powodu jajka i tego, że powinnam wiedzieć, jak sprawdzić, czy jest surowe, czy ugotowane. Bo podobno nie wiem. A przecież to takie proste – rozbijam jajko i widzę, jakie jest. Albo rzucam nim w ścianę i też widzę. No więc co było pierwsze; jajko czy kura? A może słowo?
________________________________
A matka Tośki powiedziała, że ona rozwiodła się przez kromkę chleba z masłem, że od niej się zaczęło... .
________________________________
A matka Tośki powiedziała, że ona rozwiodła się przez kromkę chleba z masłem, że od niej się zaczęło... .
Jeśli wiruje po zakręceniu jak szalone to ugotowane:D
OdpowiedzUsuńja też tak sprawdzam- znam ten sposób od od babci :-)
OdpowiedzUsuńW moim wykonaniu każde wiruje jak szalone i ląduje na podłodze ;D
OdpowiedzUsuńHahaha Evo roześmiałaś mnie na głos!
OdpowiedzUsuńJest mi niezwykle miło :D
OdpowiedzUsuńmożna też sprawdzić na czyjeś głowie...
OdpowiedzUsuńJajko to znowu symptom czegos. Dobrze, ze mozna sobie tak podebatowac o nim. Jak nie jajko to cos innego, jakas kromka...zawsze sie cos znajdzie.
OdpowiedzUsuńAsHa
Jajko to znowu symptom czegos. Dobrze, ze mozna sobie tak podebatowac o nim. Jak nie jajko to cos innego, jakas kromka...zawsze sie cos znajdzie.
OdpowiedzUsuńAsHa
Uliszko, a przy okazji maseczka na włosy, jeśli włosy są na głowie, a jajko surowe ;)
OdpowiedzUsuńAsHa, zawsze znajdzie się coś, co rozpęta wojnę :)
OdpowiedzUsuńWażne jest to, żeby w końcu zaśmiać się :)