Wiosna

Wiosna

poniedziałek, 15 listopada 2010

Jajko

Leżało w kuchni na ociekaczu zlewozmywaka. Nie wiedziałam, kto je tam położył i dlaczego tam leży. Nie wiedziałam również czy jest surowe, czy ugotowane, raczej wyglądało na ugotowane. Przesunęłam je i leżało tak przez kilka dni. Nie dotykałam go. Czekało. Na co? A bo to wiadomo? I rozpętała się awantura. O jajko. I nawet nie o to, że leży w takim miejscu, że leży tak długo i właściwie dlaczego tam leży, tylko o to, że nie wiem czy jest surowe czy ugotowane. A powinnam wiedzieć i umieć sprawdzić. Gdyby potrzebna mi była taka wiedza, to sprawdziłabym. Ale jajko nie było moje, ja go tam nie położyłam i miałam wylane na to, czy jest surowe czy ugotowane. Niech każdy sprząta po sobie. No i zaczął się pojedynek na słowa; rzucaliśmy nimi jak strzałkami w środek tarczy sprawdzając, czyje są bardziej celne i czyje trafią w sam środek. Z powodu jajka i tego, że powinnam wiedzieć, jak sprawdzić, czy jest surowe, czy ugotowane. Bo podobno nie wiem. A przecież to takie proste – rozbijam jajko i widzę, jakie jest. Albo rzucam nim w ścianę i też widzę. No więc co było pierwsze; jajko czy kura? A może słowo?
________________________________

A matka Tośki powiedziała, że ona rozwiodła się przez kromkę chleba z masłem, że od niej się zaczęło... .

10 komentarzy:

  1. Jeśli wiruje po zakręceniu jak szalone to ugotowane:D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też tak sprawdzam- znam ten sposób od od babci :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim wykonaniu każde wiruje jak szalone i ląduje na podłodze ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha Evo roześmiałaś mnie na głos!

    OdpowiedzUsuń
  5. można też sprawdzić na czyjeś głowie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jajko to znowu symptom czegos. Dobrze, ze mozna sobie tak podebatowac o nim. Jak nie jajko to cos innego, jakas kromka...zawsze sie cos znajdzie.

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  7. Jajko to znowu symptom czegos. Dobrze, ze mozna sobie tak podebatowac o nim. Jak nie jajko to cos innego, jakas kromka...zawsze sie cos znajdzie.

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  8. Uliszko, a przy okazji maseczka na włosy, jeśli włosy są na głowie, a jajko surowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. AsHa, zawsze znajdzie się coś, co rozpęta wojnę :)
    Ważne jest to, żeby w końcu zaśmiać się :)

    OdpowiedzUsuń