Wiosna

Wiosna

piątek, 15 października 2010

Liście

Szłam przez park i patrzyłam na liście. Z daleka wyglądały niezwykle; przybierały różne ogromne formy, kokietowały kolorem i kształtem. Przyjrzałam się im z bliska; każdy był unikalny, inny. Składał się z prostych, małych elementów. Nie było w nich ani jednej takiej samej żyłki czy zakrzywienia. Potem spojrzałam na tłum ludzi przewalający się szarą masą po ulicach miasta. Pomyślałam, że każdy człowiek jest jak liść; unikalny, niepowtarzalny. I poczułam zagubienie w tym świecie, w którym dobro i zło splatają się w jedną całość tak, że trudno odróżnić jedno od drugiego. W życiu najważniejsze jest życie, którego strumień przełamuje bariery, ignoruje ograniczenia, przepływa przez człowieka z dziką i witalną siłą odsłaniając mroki i okropieństwa rzeczywistości, dotykając najdotkliwszym cierpieniem. Czy jesteś dostatecznie silny i pełny, aby przyjąć ten strumień i afirmować życie?

11 komentarzy:

  1. nie czuję się silna, ale i tak silniejsza niż kiedyś i bardziej otwarta, afirmująca...

    serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pracuje nad tym;) Zmieniam perspektywy, to pomaga. I zastanawiam sie nad tym, co dla mnie jest prawdopodobne w tym swiecie. To wazne, bo to jest to, co w koncu sie zamamnifestuje. Im wyzszy stopien swiadomosci wiec tym lepiej.
    Ostanio duzo slucham na temat fizyki kwantowej i jej praw. Na tym opiera sie nasza rzeczywistosc i odbiega wyraznie od tego, co uwazamy za mozliwe. Fizyka, mechanika kwantowa jest bezcenna. Naprowadza na wlasciwy trop.

    Nawet jesli jestem laikiem, korzystam z informacji. Ktos powiedzial "Swiadomosc to informacja".

    Stwierdzono, ze na poziomie molekularnym (juz tam!) wazne sa intencje, od nich zalezy co bedzie. Formuja ksztalt rzeczywistosci, przebiej mozliwych prawdopodobienstw.

    Pozdrawiam Cie Ewa!

    OdpowiedzUsuń
  3. zamaanifestuje a nie inaczej;)

    to bylam ja

    AsHa

    PS, ludzie jak liscie, kazdy inny...unikalny...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy zwykłe proste trwanie jest afirmacją życia? Czy potrzeba czegoś więcej, niż chwile radości przeplatanej smutkiem? Życie nie ma celu, tak samo jak nie ma go spadający liść. Skąd czerpać siłę? Z krajobrazu? Z drugiego człowieka? Z myśli ulotnych? Z siebie? Z każdej mijającej chwili? Życie przypomina lot Ikara. Ciekawe czy on znając swój los, zdecydowałby się na lot ku słońcu.

    Są we mnie same pytania. Dziwne, myślałem, że znam wszystkie odpowiedzi. Jesienny wieczór otula mnie ciemną materią smutku - to także jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś tam, widziałaś również mnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na takie pytania zawsze odpowiadam TAK. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Emmo,
    nasze poczucie siły przypomina prąd zmienny
    to odwołanie do fizyki jest przez AsHę ;)

    Bo widzisz Emmo, ja tęsknię za Tobą. Rozumiesz coś z tego?

    OdpowiedzUsuń
  8. AsHa,
    polecam Ci książkę Piękno Wszechświata, którą napisał Brian Green. Warta każdych pieniędzy i każdego czasu. Gdybym miała odpowiedni potencjał, z całą pewnościa poświęciłabym się fizyce kwantowej. Ona jest jak jazda bez trzymanki albo fruwanie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zenzo,
    odpowiem Ci najprościej, jak potrafię:
    nie przestawaj pytać i nie porzuć ciekawości, ponieważ to pytania i ciekawość wyprawiają nas każdego dnia w podróż po odpowiedzi, po nowe spojrzenie na świat i ludzi. To własnie pewność, że zna się odpowiedzi na wszystkie pytania zatrzymuje człowieka w miejscu.

    Nie przestawaj pytać i błądzić; to jest właśnie sensem życia. Przynajmniej tak myślę.

    Wyczuwam w Tobie znajomy już smutek; tulę go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kopacz,
    nie tylko widziałam ale i czułam Twoją obecność
    w końcu jesteśmy z jednego kółka różańcowego ;)
    i w końcu musimy w trójkę pogadać :)

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Latarniku,
    Twoje TAK jest właśnie światłem i sygnałem wysyłanym przez latarnię po to, żeby się nie zgubić i wróćić na właściwy kurs :)

    OdpowiedzUsuń