Zdarzają się takie chwile, w których już nic nie chcesz wiedzieć. Nie chcesz już szukać dróg, którymi z wdziękiem wzniesiesz się do góry i zrozumieniem ogarniesz świat. W takich chwilach chciałbyś płasko przywrzeć do życia i beznamiętnie poddać się jego nurtowi, chciałbyś rozłupać czaszkę na pół, wyjąć mózg, wyprać go z emocji, a potem miękko odłożyć na miejsce i trwać jako forma roślinna, jak polny kwiat, najpierw śmiało prężąc się w słońcu a potem z wolna usychając pod wpływem jego promieni...
W poniedzialki to najzwyklejsze chwile;)
OdpowiedzUsuńEva! Nie mysl o usychaniu!
Mysl o nastepnym akcie, w ktorym tanczysz i smiejesz sie do Swiata! Wirujesz! Wirujesz!
Nie wierz w nic innego, to iluzja...
Ale ladnie napisalas z tym przywarciem do zycia. Czasem tez tak czuje. To chwile znuzenia.
pozdrawiam wirujac z Toba!
nie lepiej zacząć oglądać seriale ?
OdpowiedzUsuńniestety człowiek to myśląca trzcina.
OdpowiedzUsuńI to jest to!!!
OdpowiedzUsuńA Ty, podstępna, znowu diabelską telepatię uprawiasz, czytając mi w myślach ;) Ujęte perfekcyjnie!
OdpowiedzUsuńSerdeczne uściski i pozdrowiena dla Wszystkich :)
OdpowiedzUsuń