Wiosna

Wiosna

poniedziałek, 6 września 2010

...

Wczoraj poczułam w sobie dziwny niepokój; znam łajdaka i wiem, że za niedługo napęcznieje i zamknie mnie w określonej formie strachu. Wieczorem wymknęłam się z domu i pojechałam na deptak w poszukiwaniu antidotum. Pod wpływem impulsu otworzyłam bagażnik małego czarnego i wyjęłam rolki. Było wystarczająco późno i wystarczająco bezludnie, żeby czuć się swobodnie. Ale to nie było łatwe po tak długiej przerwie; z trudem utrzymywałam równowagę i brakowało mi pewności. Nie odpuściłam. Pokonałam trasę tam i z powrotem a potem wróciłam na plażę i przyglądałam się falom, które wykończone białą koronką rozbijały się o brzeg. Na piasku drzemały kaczki; z daleka wyglądały jak kawałki drewna wyrzucone przez morze. Podeszłam bliżej i usiadłam obok nich. Przegonił mnie chłód nocy. Całe moje życie to popadanie w ruinę, pomyślałam.

8 komentarzy:

  1. Czyżby każdy dzień oddalał Cię od raju? A przecież ten jest na wyciągnięcie ręki - jak śpiewał mistrz Połomski - do zakochania jeden krok... chciałbym na powrót zakochać Cię w życiu.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odwazny pesymizm, ja nawet balabym sie tak pomyslec!

    z podziwem,

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  3. Asha,
    uświadomiłaś mi, że trochę przesadziłam z tym odważnym pesymizmem i sama się go przestraszyłam. Dziękuję i wpuszczam trochę światła w te ponure wizje. Pozdrawiam :)

    Zenzo,
    spróbuj; pierwszy krok już chyba mam za sobą :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eva, bardzo Cie lubie! musialam to powiedziec a mowie rzadko, albo wcale - w necie.

    jest w Tobie cos wyjatkowego, cos pieknego...nie umiem tego okreslic !

    pozdrawiam z takiego sobie - jesli chodzi o temperature miasta - i z cieplego mieszkania, ktore bede musiala niedlugo opuscic, bo tak jak Ty na rolkach to ja bede zaraz smigac na rowerze i robic wielce sportowe rzeczy...jak sie uda....

    pa,
    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  5. AsHa,
    Jest mi niezwykle miło tym bardziej, że szczerze odwzajemniam uczucie. A zaczęło się od jajecznicy u Zygmunta ;)

    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :))))Pamietam...jak w "prawdziwym zyciu"...

    ciekawe to wszystko, jaki to traf, ze ludzie sie spotykaja, cos sobie pisza, czasem nawet mile rzeczy...:)

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  7. :))))Pamietam...jak w "prawdziwym zyciu"...

    ciekawe to wszystko, jaki to traf, ze ludzie sie spotykaja, cos sobie pisza, czasem nawet mile rzeczy...:)

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  8. AsHa,
    no właśnie; co musiało się wydarzyć, żebyśmy mogły napisać sobie kilka miłych słów :)

    PS. kiedy masz urodziny - to jakoś na dniach, prawda?

    OdpowiedzUsuń