Zazwyczaj piszę wieczorami lub ciemną nocą; wtedy świat ma inny wymiar a ja mam w sobie odwagę, żeby oddać myśli słowom. Ale poranek przynosi poczucie nagości i budzi chęć ucieczki od tych zapisanych linijek.
Od wielu miesięcy szukam dystansu do siebie, do świata. Dałam sobie tyle cierpliwości i swobody, na ile było mnie stać. Wierzyłam, że w końcu wykluje się z tego daru energia na dokończenie pewnych spraw. Ale to była ślepa uliczka. Zamiast spokoju odnalazłam w sobie obojętność i jakoś dobrze mi się z nią zrobiło. Czasami tylko budzę się w środku nocy z uczuciem żalu, że niepotrzebnie wysiadłam z tego pociągu, bo następny nie przyjechał...
Lato sobie przemija, a ja nie byłam na łące. Rolki jeżdżą w bagażniku małego czarnego, rower obrażony stoi w piwnicy, a ja metodycznie marnuję czas i już nie mogę dopiąć spodni.
Trochę mnie nie będzie.
Od wielu miesięcy szukam dystansu do siebie, do świata. Dałam sobie tyle cierpliwości i swobody, na ile było mnie stać. Wierzyłam, że w końcu wykluje się z tego daru energia na dokończenie pewnych spraw. Ale to była ślepa uliczka. Zamiast spokoju odnalazłam w sobie obojętność i jakoś dobrze mi się z nią zrobiło. Czasami tylko budzę się w środku nocy z uczuciem żalu, że niepotrzebnie wysiadłam z tego pociągu, bo następny nie przyjechał...
Lato sobie przemija, a ja nie byłam na łące. Rolki jeżdżą w bagażniku małego czarnego, rower obrażony stoi w piwnicy, a ja metodycznie marnuję czas i już nie mogę dopiąć spodni.
Trochę mnie nie będzie.
Ja nie wysiadłam. Bałam się tej nowej stacji, która miała pięknie odmalowany front, tylko ciemne i zakratowane okna ziały pustką wybitych szyb.
OdpowiedzUsuńKorciło mnie, a jakże, zrobić w środku remont, wstawić szyby.. i zobaczyć jak się tam żyje. Nigdy się nie dowiem, ale nie żałuję.
Lato było za gorące na sport. Teraz nastanie najlepszy czas. Mam zamiar skorzystać, czego i Tobie życzę. :)
Miłego oddychania świeżym powietrzem, Evo! Namaste :*
Eva,
OdpowiedzUsuńto, ze nie pojawilo sie cos na co liczylas...zdarza sie. Moze trzeba akceptowac to, co jest. Moze nasze zyczenia to nie zawsze ostania mozliwosc.
Ja tez musze zmuszac sie do sportu, to wieczna walka. Tyle, ze na rowerze po zakupy jezdze i czasem zaczepie o park i okolice. Miej gdzies nie dopinajace sie spodnie, wszytkie te wymagania...ciesz sie mimo wszystko...ciesz sie i akceptuj a na pewno pojawi sie nastepna opcja.
AsHa
Taju,
OdpowiedzUsuńto trochę tak, jak z zadawaniem pytań: trzeba być gotowym na każdą odpowiedź albo nie pytać :)
Lato było rzeczywiście za gorące i za ciasne. Ale zmierza ku końcowi. Nawdychałam się świeżego powietrza i sponiewierałam ciało w górach z lekka oczyszczając umysł ;)
Uściski :)
PS.
OdpowiedzUsuńI dziękuję Wam za ciepłe słowa :)
AsHa,
OdpowiedzUsuńWłaśnie wróciłam z urlopowej poniewierki - złapałam trochę luzu; w spodniach też ;)
Uściski :)