Jak się człowiek gdzieś zasiedzi, to prędzej czy później wyda się, kim jest. Być może dlatego przenosimy się z miejsca na miejsca i wydaje się nam, że pozostajemy anonimowi. Ale to nieprawda. Bo staramy się odsunąć od siebie prawdę o sobie i o tym, że nie można uciec od siebie samego. Bo każda ucieczka to ślepa uliczka i musisz wrócić do punktu wyjścia, i musisz przyjrzeć się sobie. Choćby nie wiem co.
Tak. Ale podroze przykladowo daja Ci nowe spojrzenie na sprawy, na siebie samego. Tak, ze takie ucieczki maja duzo ciekawych aspektow.
OdpowiedzUsuńTutaj przepisowe 22 stopnie, zapowiedziane burze...troche zaspana niedziela.
pozdrawiam Eva!
AsHa
Dzięki, Evo, za Twoje rozmyślania! Przyjrzałam się sobie. Muszę się zastanowić, ale jedno wiem: głupia jestem jak nie wiem co. I ślepa.
OdpowiedzUsuńJuż mi lepiej, ale szok przeżyłam:)
pozdrawiam Cię gorąco:*
AsHa,
OdpowiedzUsuńmasz rację; tak właśnie to działa...
A tutaj było ponad 30 stopni i na dodatek zmarnowałam niedzielę bezsensownym fochem
Pozdrawiam!
Taju,
nie wiem co mam Ci odpowiedzieć; najtrudniej przyznać się sobie, że jest się głupim ;)
Ale też nie ma co się biczować; trzeba siebie lubić takiego, jakim się jest. Pamiętaj o tym, to najważniejsze :)
Pozdrawiam!
O, ja wcale taka nie byłam. Taka się stałam. Pod wpływem miejsca i człowieka.
OdpowiedzUsuńAle dosyć już :)
Taju,
OdpowiedzUsuńWszyscy błądzimy i każdy z nas ma prawo do swoich błędów :)
Z czasem nabierzesz dystansu.
Przesyłam uściski :)
Ech Ty, w myślach mi czytasz bezczelnie chyba, bo czytam Twoje słowa i... no kurde, zgadza mi się wszystko! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Lukaso,
OdpowiedzUsuńprzecież wiesz, że uwielbiam grzebać w Twoich myślach, jak kura w piasku i wydziobywać ziarenka ;)
Pozdrawiam!
potrafię być bezwzględnie szczera wobec siebie. nauczyłam się, ale początkowo bolało jak cholera. jednak wiem, że warto. wiem z kim mam do czynienia, gdy patrzę w lustro - no, mniej więcej...;-))
OdpowiedzUsuńEmmo,
OdpowiedzUsuńSzczerość wobec siebie to trudna sztuka i warta każdego bólu. Ale do tego potrzebna jest samoakceptacja; a z tym czasami trudniej... :)