Wiosna

Wiosna

wtorek, 3 sierpnia 2010

...

Dzisiaj jest deszczowy dzień, który bardziej przypomina listopadową słotę niż sierpniowy wtorek. Wiatr uderza w szyby strumieniami deszczu. Szarość za oknem jest krzywym zwierciadłem myśli i jak dziad proszalny wyciąga dłoń z kapeluszem po jałmużnę. Wrzucam grosik i powoli wtapiam się w kałuże na ulicy wymachując kolorową parasolką. Myślę o kanapie, ciepłym kocyku, dobrej książce i gorącej herbacie. Przydałby się jeszcze kominek z wesoło tańczącym ogniem. Ale cóż; nie można mieć wszystkiego. No chyba, że w wyobraźni.

2 komentarze:

  1. Tutaj tez pogoda zmienna, popadalo nawet. Ale swieci i porywach jest milo. Troche sie acz ochlodzilo.

    Ksiazka by sie przydala faktycznie, poki co mam herbate i tego tu laptopa...

    pozdrawiam!

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  2. AsHa,
    cały dzień lało bez opamiętania; miasto podtopione i zakorkowane. Ale ciepło i powietrze pachnie arbuzem.

    Wpraszam się na herbatkę :)

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń