od słowa do słowa
Wiosna
poniedziałek, 26 lipca 2010
...
Myśli stały się bańkami mydlanymi; pękają, kiedy próbuję dotknąć ich słowem. Oglądam się za siebie, widzę pozostawione ślady i chciałabym zetrzeć je gumką, jak niepotrzebną linię w zeszycie.
2 komentarze:
Taja
26 lipca 2010 22:10
To niełatwe, żeby nie powiedzieć - niemożliwe:*
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
eva
27 lipca 2010 09:41
Raczej na pewno niemożliwe :)
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
To niełatwe, żeby nie powiedzieć - niemożliwe:*
OdpowiedzUsuńRaczej na pewno niemożliwe :)
OdpowiedzUsuń