Wiatr przegania zapach lip i oczyszcza przestrzeń dla znajomego chłodu, który wypełza zza drzew i spod krawężników. Wymiata również myśli z głowy pozostawiając zdziwienie, że pustka jest bardzo naturalnym uczuciem i doskonale wypełnia korytarze wydrążone przez bezlitośnie upływający czas.
Wczoraj podane zostały wyniki matur IB. Tośka zdała pięknie i wyjeżdża na studia do Aberdeen w Szkocji. Szuka miejsca w akademiku i złości się, że pieniądze są takie ważne i potrafią podciąć skrzydła. Pokazuje zdjęcia miasta, opowiada o jego klimacie i ulubionej ławce w parku. Widzę zachwyt w oczach, ale w głosie brzmi troska o to, co przyniesie przyszłość. A zazwyczaj przynosi nie to, czego człowiek oczekuje. Nie wypowiadam tych słów głośno, żeby nie spłoszyć nadziei. I obiecuję, że będę wysyłała paczki z bułkami.
Taak, kończą się pewne etapy, zaczynają następne.. Z nostalgią patrzymy w przeszłość, z nadzieją w przyszłość. Jest dobrze :)
OdpowiedzUsuń:*
W życiu różnie bywa.
OdpowiedzUsuń