Wracasz wspomnieniem tak realnym, jak smak dojrzałej poziomki zerwanej z krzaka rosnącego pod starą jabłonią w ogrodzie mojej matki. Siadasz w fotelu, prosisz o herbatę i uśmiechasz się z czułością, której pamięć ciągle noszę w sobie. Chciałabym zauroczyć ciebie ostatni raz, chciałabym sprawić, abyś podarował mi chwilę dłuższą niż ta, którą dla mnie przeznaczyłeś.
Zamknęłam swój świat w kilku prostych zdaniach zapisanych ołówkiem na pożółkłej kartce papieru i ciebie uczyniłam jej strażnikiem. Nie zostawiłam sobie nic, prócz melancholii i pamięci ograniczonej do wąskiego strumienia czasu meandrującego po mapie przeszłości. Jestem zapomnianym, pustym miejscem, do którego nie prowadzą już żadne drogi.
Yann Tiersen "Comptine d'un autre ete : L'apres midi" (Planet Earth Video)
Zamknęłam swój świat w kilku prostych zdaniach zapisanych ołówkiem na pożółkłej kartce papieru i ciebie uczyniłam jej strażnikiem. Nie zostawiłam sobie nic, prócz melancholii i pamięci ograniczonej do wąskiego strumienia czasu meandrującego po mapie przeszłości. Jestem zapomnianym, pustym miejscem, do którego nie prowadzą już żadne drogi.
Yann Tiersen "Comptine d'un autre ete : L'apres midi" (Planet Earth Video)
Ciepłe, robi wrażenie tekstu osobistego dla czytelnika - przynajmniej dla mnie.
OdpowiedzUsuńjeśli jest miejsce, to musi być i droga do niego.
OdpowiedzUsuńNostalgicznie - kurde, podoba mi się, Eva!
OdpowiedzUsuń:*
PS. Emma nie ma racji ;) Jest mnóstwo miejsc, do których nie ma jakichkolwiek dróg :)
Dzisiaj trudno mi wykrzesać z siebie jakąkolwiek odpowiedź na Wasze komentarze poza serdecznym podziękowaniem za nie...
OdpowiedzUsuń