Bycie dorosłym przestaje być rzeczą pożądaną, kiedy już ją otrzymujemy. Dorosłym nie jest wesoło i nie mogą się bawić. Pippi ma magiczne pigułki z arbuza, które mogą zapewnić wieczne dzieciństwo. Pippi zna również magiczne słowa:
Pigułko z arbuzaWyruszam na poszukiwanie dzieciństwa pogryzując arbuza i powtarzając magiczne słowa. Jeśli uda mi się odnaleźć dziecko w sobie, to zjem pigułkę z arbuza i zostanę filozofem, żeby przetłumaczyć świat od nowa. Albo zjem muchomora i nabiorę ochoty, żeby fruwać. Bo wszystko w zasadzie jest możliwe.
ja nie chcę być duża*
*Pippi na południowym Pacyfiku, Astrid Lindgren
Odkryłam, że znów piszesz i że mam spore zaległości...
OdpowiedzUsuńDorośli mogą się bawić i nie musi być im smutno. Trzeba zadbać o swoje dziecko i pielęgnować je w sobie. Piegi z pestek arbuza i towarzystwo małych dzieci pomaga:-)
Jak spojrzę z boku na moją dorosłość.. o rany! Zbyt mało spontaniczności i serdecznego śmiechu, zbyt dużo powagi. Uliszka ma rację, dzieci wiedzą jak to się robi.
OdpowiedzUsuń:*
Uliszko,
OdpowiedzUsuńBez entuzjazmu, ale coś piszę :)
W dorosłym życiu kulą u nogi jest odpowiedzialność ;)
Taju,
Jednym słowem trzeba powagę wyrzucić jak niepotrzebny balast i wykorzystywac każdą okazję, żeby się śmiać; z całego serca ;)