Kudłaty pyta, co się tak smucisz moja miła?
Nie smucę się, odpowiadam, w myślach piszę wiersz.
Jaki wiersz?
Piękny wiersz.
Wiersz nie ma być piękny, wiersz musi być prawdziwy. Bo cóż jest pięknego w wierszu Broniewskiego Ulica Miła? Posłuchaj:
Ulica Miła wcale nie jest miła.
Ulicą Miłą nie chodź moja miła.
(...) to pod trzynastym powiesił się fryzjer, który miał źle w głowie:
Czytał powieści detektywne, chciał zostać aktorem,
Wiecznie coś deklamował albo śpiewał piskliwym tenorem.
(...) Moja miła, ty nie wiesz, jak źle
Ulicą Miłą błąkać się we mgle,
Niosąc bezdomne marzenie i nie napisany wiersz.
No, powiedz miła, czy wiesz?(...)
Kudłaty, wiem... A Ty, czy Ty napisałeś kiedyś wiersz?
Ja moja miła rzeźbię w żelazie, nie w słowie...
Zamyśla się, zapala papierosa.
Bo człowiek w swoim życiu może mieć jeden, co najwyżej dwa pomysły. Zobacz, ci wszyscy pisarze, poeci, te wszystkie książki – one są wszystkie o tym samym, tylko na różne sposoby.
Jedni zrobili to lepiej, drudzy gorzej.
Tak moja miła, kiwa w zadumie głową, ja rzeźbię w żelazie, nie w słowie…
Dobra Jego!
OdpowiedzUsuńKudlaty zatem czlowiek czynu jak rozumiem?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
AsHa
AsHo, Kudłaty jest człowiekiem czynu i przy okazji erudytą. Fascynuje mnie :)
OdpowiedzUsuńUściski