Wiosna

Wiosna

niedziela, 27 czerwca 2010

...

Zasłyszane:

„Budzę się rano, robię siku i już nic nie muszę”

Uhmmm, piękna wizja…

Podejrzewam, że zrozumiała tylko dla mnie...

2 komentarze:

  1. nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest nic nie musieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami to kwestia podejścia; zamienić muszę na mogę
    albo dążyć do tego, żeby nic nie musieć - trochę utopia, ale pewnie możliwe.
    W każdym razie to zdanie rozbawiło mnie na dwa dni; nawet teraz się uśmiecham pod nosem ;)

    OdpowiedzUsuń