Wiosna

Wiosna

środa, 16 czerwca 2010

...


Usłyszałam wczoraj wiele wspaniałych, ciepłych słów o Dziecku. Ze słów przesianych przez sito ułożył się obraz mądrej, dojrzałej i spolegliwej młodej osoby. Dziecko dźwignęło spory ciężar; było tłumaczem, opiekunem, pomocnikiem, przewodnikiem, kumplem i co najważniejsze zaistniało w grupie zróżnicowanej wiekowo, innej kulturowo, posługującej się innym językiem. Wzbudziło nie tylko sympatię, ale również podziw i szacunek.

To był dla wszystkich jedenastodniowy maraton. Widziałam zmęczenie, sińce pod oczami i nie usłyszałam słowa skargi. Widziałam, jak trudno było się Dziecku pożegnać; nie potrafiło opanować wzruszenia, nie kryło łez i długo szlochało w samochodzie. Mam nadzieję, że to z nadmiaru wrażeń, emocji, że nie przywiązało się za bardzo…

Dziecko wszystko sobie pięknie zaplanowało, ułożyło i zrealizowało plan punkt po punkcie. Rok szkolny zakończyło 2 czerwca, żeby móc zająć się Amerykanami, a od poniedziałku siedzi w lesie, łapie motylki, ogląda drzewa i próbuje porównać to, co napisano w książkach ze światem, który ją otacza. Przysłało krótkiego smsa, że jedzenie jest do kitu, kozy wszędzie latają i jedna właśnie gryzie ją w tyłek.

Udało mi się Dziecko. Inaczej: udało nam się nie zmarnować Dziecka i wielka w tym zasługa Jego Ojca, za co jestem ogromnie mu wdzięczna…

4 komentarze:

  1. gratuluję Dziecku i Tobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dolaczam sie do Emmy!

    Moje dziecko teraz ma egzaminy, jak zwykle mocna faza. Zawsze chcialam, zeby dziecko jakos na sztuke sie nastawilo ale dziecko jest rzeczowe (nie to co matka) i studiuje jakis kierunek rzeczowy.
    Ostanio slyszalam takie zdanie - jesli cos w czlowieku nie wzbudza zachwytu nie powinien sie tym w ogole zajmowac. Glebiej. A takie studia...jesli nie wzbudzaja w nim zachwytu?...no nie wiem. Ten Swiat wydaje mi sie nie latwy. Nie przenikam zawsze tej calej masy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Emmo, dziękuję :)
    Jakoś wylała mi się duma matczyna, którą zazwyczaj trzymam na krótkim postronku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Asho, dziękuję :)
    Życie nie jest łatwe i czasami nasze wybory okazują się nietrafione. Studia można zmienić; mozna przemęczyć się i je skończyć. Najważniejsze jest to, żeby mieć oparcie w nierzeczowej matce ;)

    OdpowiedzUsuń