...ostatniej nocy przyśnił mi się las. Ten z jesiennych wędrówek; pełen złota i czerwieni, szeleszczący kolorowymi liśćmi pod nogami... Spotkałam w nim mojego Profesora; przyjaźnie objął mnie ramieniem i powiedział parę ciepłych, dodających otuchy słów. Włóczyliśmy się leśnymi duktami bez celu, mijaliśmy małe leśne jeziorka zarośnięte trzcinami a las z wolna przechodził w kolory wiosennej zieleni, zakwitał zawilcami i przylaszczkami...
... i przypomniał mi się sen sprzed kilku tygodni. To był powracający sen o domu; ale tym razem dom wyśnił mi się zupełnie inny; uporządkowany, przyjazny, zatopiony w leśnej głuszy. Trochę przypominał domy z tyrolskich miasteczek, a trochę drewniany dom babci z białostockiej wsi; nagrzany słońcem, wypełniony zapachem czerwonych pelargonii i malw kwitnących w ogródku przy brukowanej drodze...
...siedziałam na granatowej kanapie, patrzyłam na ścianę lasu za oknem, na czerwone pelargonie kaskadą zwieszające się z parapetu i spokojnie zajadałam chleb z jagodami i śmietaną. Czemu właśnie chleb, a nie gofry na przykład? Nie wiem. Ale smak jagód był tak realny, że po przebudzeniu szukałam ich śladu na ustach i dłoniach...
Wychodzi mi, że to ja ci się śniłem. Brrr co za koszmar.
OdpowiedzUsuńuwielbiam smak jagód na twoich ustach
wspomnienie jesieni i leśnych wędrówek ;)
Chciałbyś, Nicponiu ;)
OdpowiedzUsuńw takim towarzystwie- głupi by nie chciał :)
OdpowiedzUsuńbuziaki Moja Droga :)
Hmmm.... dom z białostockiej wsi... całkiem blisko mnie.
OdpowiedzUsuńMałe tęsknoty drzemią w każdym z nas.
Pozdrawiam.
Podoba mi się Twój wpis. Ciepło i nostalgia z niego płynąca sprawia, że rzuciłbym to wszystko w p...zu i zaszyłbym się w miejscu bliskim mojemu sercu z dala od tego wszechogarniającego mnie chaosu.
OdpowiedzUsuńharmonia, spokój, ciepło, poczucie bezpieczeństwa - jak we śnie:-)))
OdpowiedzUsuńMałgosiu,
OdpowiedzUsuńmałe tęsknoty, tymi dwoma słowami obudziłaś wiele moich wspomnień...
Dziękuję Ci :)
Kopaczu,
OdpowiedzUsuńpomarzyć dobra rzecz...
Od czego masz wyobraźnię? I z tego co wiem, całkiem sprawnie działa (nawet bez rumu) ;)
Uściski ;)
Uliszko,
OdpowiedzUsuńbardzo rzadko miewam takie sny pełne harmonii :)
warto było przypomnieć je sobie i zapisać...
:))
Tak, trzeba zapisywac koniecznie.
OdpowiedzUsuńA szczegolnie te piekne, albo te wazne albo te najdziwniejsze...
pozdrawiam noca:)
Asho,
OdpowiedzUsuńzazwyczaj po przebudzeniu sny uciekają przez okno i zostaje tylko po nich zmęczenie...
też pozdrawiam nocnie :)