Dezyderata
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.
Max Ehrmann
Ostatni wieczór z Tośką Licealistką. Tośka jest dla mnie jak córka i wcale nie wypełnia luki, która kiedyś tam powstała. Tośka jest mi bliska; płaczemy razem i zachwycamy się razem. Dzisiejszego wieczoru Tośka śpiewa swoim niezwykle głębokim, jazzowym głosem Dezyderatę. Pochylam głowę w niemym zachwycie i zatrzymuję ten czas; czas niezwykły dla naszej trójki. Problemy egzystencjalne zostają podane na tacy; mówię Tośce o umiarze według Arystotelesa, o szczęściu według A. Dziuka, mówię o tym, że celem jest droga sama w sobie, a szczęście jest w zasięgu ręki, jeśli tylko chcesz to szczęście wziąć w dłonie i przyjąć je. Kiedy ciało odejdzie, gdzie Ty pójdziesz – pytam słowami Roshi’go, więc powiedz, gdzie pójdziesz? Proszę słowami Jurka Jaguckiego: zobacz to światło wewnątrz, weź to światło i całą jego mądrość i patrz do wewnątrz! Tośka ma wiedzę i narzędzie do jej obróbki – inteligencję, jest mądrą kobietą zakleszczoną w tęsknocie za dzieciństwem, które zostało jej odebrane. Zatrzymuję w sobie wątpliwości Tośki i otaczam je czułą opieką. Czuję w dłoniach trzepotanie Jej duszy. Przytulam Ją do serca i mówię o tym, jaka jest mi bliska i jak ją kocham i podziwiam…
Jak cudownie , że "macie się".Ty ją, ona Ciebie.
OdpowiedzUsuńZatrzymałaś mnie tym:dokąd pójdziesz...muszę pomyśleć...
Prostych dróg dzisiaj:)
Zawsze dobrze przypomnieć sobie ten tekst.
OdpowiedzUsuńPiękny ten Wasz związek:-)
Pogodnego, dobrego dnia.
Miłość i podziw, szkoda, że my mieliśmy tylko dyscyplinę.
OdpowiedzUsuńGdybym miał odpowiedzieć na pytanie Roshiego innym Roshim to powiedziałbym, że kiedy odejdę zginie cały świat. Czy to nie rodzi odpowiedzialności? Istnienie w tym świetle nie jawi się jako jednostkowe trwanie. Dlatego też należy być na dobrej stopie ze wszystkimi, w każdym zakątku świata czuć się jak u siebie i nie pozwalać myślom na strącanie gwiazd, dopóty dopóki nie zaczną same spadać.
pozdrawiam ;)
ps. całusy dla Tośki
Moi Drodzy;
OdpowiedzUsuńdziękuję za Wasze słowa i obecność :)
Muszę jeszcze tylko poprawić urodę i śmigam z Tośką na ostatni dzwonek. Z bukietem róż, oczywiście ;)
Miłego dnia!