Wiosna

Wiosna

piątek, 16 kwietnia 2010

Johnnie Walker


We wszystkim potrzebna jest kolejność – powiedział Johnnie Walker. – Nie można patrzeć zbyt daleko przed siebie. Jak człowiek patrzy zbyt daleko przed siebie, przestaje uważać pod nogi i często się przewraca. Ale nie należy też zbyt dokładnie patrzeć pod nogi. Jeśli nie patrzy się przed siebie, można na coś wpaść. Dlatego trzeba patrzeć przed siebie, ale niezbyt daleko, i robić wszystko jak należy, trzymając się kolejności. To jest najważniejsze. W każdym przypadku.*

Pan Johnnie Walker od zawsze budził we mnie sympatię i głęboko skrywaną namiętność. Niedawno sprawił, że spojrzałam na niego w inny sposób; nie jak na nicponia, który zwala z nóg, tylko jak na gościa, który podając wędkę mówi o tym, żeby zachować umiar. Umiar i kolejność rzeczy.

Jeśli stracimy umiar, to ból głowy czy rozmowa z białym uchem, mogą okazać się najmniej dokuczliwymi skutkami. Może wydarzyć się tak, że to, co lubimy najbardziej, stanie się naszym największym wrogiem. Lampka wina wieczorem nie będzie już przyjemnością; stanie się koniecznością. A coś, co było doskonałym lekarstwem na stres czy poczucie zagrożenia, przyniesie cierpienie, zamiast ulgi.

W życiu wszystko ma swój czas; każda sprawa ma wyznaczona godzinę, tak mówi Biblia Tysiąclecia.

(...)jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas szukania i czas tracenia,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia(...)

Jeśli skierujesz całą swoją uważność w głąb siebie, jeśli spojrzysz na otaczający ciebie świat z należytą uwagą, odnajdziesz kolejność rzeczy i zachowasz umiar. Tak myślę. Ale nie na pewno.


*Haruki Murakami, Kafka nad morzem

6 komentarzy:

  1. Rzeczywiście, kiedy człowiek skieruje całą uważność do środka, odnajdzie tam cały świat. To rodzi szacunek i właściwe podejście.
    Prawdą też jest, że po cegiełce Rzym zbudowano, po cegiełce.

    Pan Nakata nie lubić Pana Johnny Walker, ale jest gotowy być tak samo zły jak on. Zabijanie w sobie uczuć to nic trudnego. To najłatwiejsza i najprostsza rzecz.

    Pozdrawiam słodko i (trochę) przepraszam.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tak myślę, aczkolwiek tak nie czynię :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Johnnie Walkerem i postępuję zgodnie z jego przełożonymi tzw: Teacher's* !!!

    * to nazwa popularnej blended scotch whiskey.
    Ja to tłumaczę prosto - nauczycieli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zenzo,
    A ile to jest trochę, bo nie bardzo wiem, co z tym zrobić?
    Pozdrawiam równie słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Joanno,
    Teoria i praktyka nie lubią chodzić ze sobą w parze :)
    Cała frajda na myśleniu polega ;)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kopaczu,
    A więc za zdrowie nauczycieli i wędrowców ;)
    chlup chlup
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń