
We wszystkim potrzebna jest kolejność – powiedział Johnnie Walker. – Nie można patrzeć zbyt daleko przed siebie. Jak człowiek patrzy zbyt daleko przed siebie, przestaje uważać pod nogi i często się przewraca. Ale nie należy też zbyt dokładnie patrzeć pod nogi. Jeśli nie patrzy się przed siebie, można na coś wpaść. Dlatego trzeba patrzeć przed siebie, ale niezbyt daleko, i robić wszystko jak należy, trzymając się kolejności. To jest najważniejsze. W każdym przypadku.*
Pan Johnnie Walker od zawsze budził we mnie sympatię i głęboko skrywaną namiętność. Niedawno sprawił, że spojrzałam na niego w inny sposób; nie jak na nicponia, który zwala z nóg, tylko jak na gościa, który podając wędkę mówi o tym, żeby zachować umiar. Umiar i kolejność rzeczy.
Jeśli stracimy umiar, to ból głowy czy rozmowa z białym uchem, mogą okazać się najmniej dokuczliwymi skutkami. Może wydarzyć się tak, że to, co lubimy najbardziej, stanie się naszym największym wrogiem. Lampka wina wieczorem nie będzie już przyjemnością; stanie się koniecznością. A coś, co było doskonałym lekarstwem na stres czy poczucie zagrożenia, przyniesie cierpienie, zamiast ulgi.
W życiu wszystko ma swój czas; każda sprawa ma wyznaczona godzinę, tak mówi Biblia Tysiąclecia.
(...)jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas szukania i czas tracenia,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia(...)
Jeśli skierujesz całą swoją uważność w głąb siebie, jeśli spojrzysz na otaczający ciebie świat z należytą uwagą, odnajdziesz kolejność rzeczy i zachowasz umiar. Tak myślę. Ale nie na pewno.
*Haruki Murakami, Kafka nad morzem
Rzeczywiście, kiedy człowiek skieruje całą uważność do środka, odnajdzie tam cały świat. To rodzi szacunek i właściwe podejście.
OdpowiedzUsuńPrawdą też jest, że po cegiełce Rzym zbudowano, po cegiełce.
Pan Nakata nie lubić Pana Johnny Walker, ale jest gotowy być tak samo zły jak on. Zabijanie w sobie uczuć to nic trudnego. To najłatwiejsza i najprostsza rzecz.
Pozdrawiam słodko i (trochę) przepraszam.
:)
Ja też tak myślę, aczkolwiek tak nie czynię :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Zgadzam się z Johnnie Walkerem i postępuję zgodnie z jego przełożonymi tzw: Teacher's* !!!
OdpowiedzUsuń* to nazwa popularnej blended scotch whiskey.
Ja to tłumaczę prosto - nauczycieli :)
Zenzo,
OdpowiedzUsuńA ile to jest trochę, bo nie bardzo wiem, co z tym zrobić?
Pozdrawiam równie słodko :)
Joanno,
OdpowiedzUsuńTeoria i praktyka nie lubią chodzić ze sobą w parze :)
Cała frajda na myśleniu polega ;)
Uściski :)
Kopaczu,
OdpowiedzUsuńA więc za zdrowie nauczycieli i wędrowców ;)
chlup chlup
Pozdrawiam :)