Dotknij mojej tęsknoty
Uwięzionej
W splątanych przez wiatr włosach
Rozdziel kosmyki
Bezpiecznym ciepłem dłoni
Wyłuskaj z nich pragnienie
Ostatniego oddechu
Spójrz
Sypią się pod nogi uschnięte płatki róży
To wczorajsze łzy
Których nie umiałam wypłakać
Obejmij w talii moje uśpione marzenia
I zatańcz z nimi
Niech zawirują w twoich ramionach
Niech się w tobie obudzą
Zabierz mnie życiu
Zapisz słowami w kolorze twoich oczu
I włóż między pożółkłe kartki książki
Bądź jej strażnikiem
Nie pozwól jej otworzyć
Nigdy i nikomu
Zabierz mnie życiu
Tylko o to proszę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz