Z niektórych podróży nie wraca się nigdy; są początkiem i końcem wszystkiego, a życie przed wydaje się mirażem zamkniętym w datach od do.
Są podróże, które zmieniają; wypalają piętno na duszy i życie zaczyna uwierać jak niewygodny but.
...
Zabieram ze sobą trochę ulubionej muzyki, kilka książek, garść orzechów, zepsuty zegarek i butelkę czerwonego wina. Żegnam miejsce nazywane domem.
Nie wiem, czy wrócę.
Nie wiem, jaka wrócę.
Nie wiem, czy będę miała gdzie i do kogo wrócić.
O świcie wyruszam na południe śladami Milki i świstaków.
Jednym słowem (a raczej trzema): Wielka Magiczna Podróż.
OdpowiedzUsuń"Nie wiem" to bardzo dobry bilet w obie strony.
Bon Voyage :)
A może: Strach Ma Wielkie Oczy ;-)
OdpowiedzUsuńWitam :-)