„Wracając do wczorajszych dywagacji trudno ocenić, czy brak konkretnych planów, niemożność ustalenia celów do osiągnięcia sprawia, że życie staje się ciekawsze i bardziej urozmaicone.
Myślę, że to zależy od człowieka; każdy z nas ma inne oczekiwania, inny charakter i możliwości.
Wiele ludzi stawia sobie jasno określone cele i skupia się na ich osiągnięciu. Czasami całe życie podporządkowują dążeniu do zrealizowania planów.
Inni zaś, nie potrafią zdefiniować żadnego konkretnego celu i miotają się; odczuwają niepokój i frustrację.
A jeszcze inni cieszą się chwilą, nie planują i czekają, co dzień przyniesie.
Przytaczajac tę myśl "Im mniej człowiek wie, jaki cel wyznaczyć swojemu życiu, tym bardziej nasila jego rytm" chodziło mi raczej o to, że ta nasza niewiedza popycha nas do działania i do poszukiwań, dzięki czemu poszerzamy nasze horyzonty, a nie pozostajemy na jednej autostradzie wiodącej do konkretnego miejsca.
Pomyśl, mknąc trasą szybkiego ruchu krajobraz wokół przewija się nie wywołując większych emocji. Liczy się tylko cel podróży.
Szukając, podążasz różnymi ścieżkami, zaglądasz w okna mijanych domów, pochylasz się nad kwitnącym kwiatem, zbierasz kolorowe liście, obejmujesz pnie drzew i nasłuchujesz śpiewu ptaków. Innymi słowy smakujesz życie....
Ale w sumie myślimy to samo, tylko wyrażamy innymi slowami :-)”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz