Wiosna

Wiosna

poniedziałek, 24 lutego 2014

Czas wypychania kieszeni kasztanami minął bezpowrotnie. Już nie uśmiechają się do mnie spod liści, nie otwierają zielonych powiek, nie błyszczą brązowymi oczętami. Już nie widzę, jak kasztanowce zakładają zielone sukienki, jak stroją się w biel czy róż... Powoli zapominam o tamtym kasztanowym miejscu, kasztanowym czasie i coraz rzadziej ich obraz gości pod moimi powiekami. Adres pochodzi z tamtym czasów; oswojone słowa znalazły w nim schronienie. Szkoda, że tą drugą poniosła złość i spaliła wszystkie kartki...

2 komentarze:

  1. Witam. Nie raz przewijałaś się w naszych wspomnieniach i konwersacjach z Lukasem:)
    Pozdrawiam serdecznie.
    PS: Ja już na zupełnie nowych śmieciach:)
    http://discrust.wordpress.com/ ------ adres bloga Lukasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh :)
      Mam nadzieję, że zmiana śmietniska jest dla Ciebie dobrą zmianą. No i cieszę się, że masz pracę - miejsce wygląda interesująco :D
      Dziękuję za adres. Czytasz w moich myślach :)

      Usuń