Wiosna
czwartek, 8 grudnia 2011
Spadł pierwszy śnieg. Zwiastun zimy, która ma nadejść. W ubiegłym roku o tej porze była zadomowiona już na dobre. Jeszcze czuję jej chłód liżący skórę, rzeźbiący ciało, wgryzający się w mózg… Jeszcze zaspana rozglądam się wokół, po betonowej pustyni, która zawładnęła łąkami na skraju lasu zręcznie omijając jeziorko i torując sobie drogę na zachód. Pamięć podsuwa obraz krzewów żarnowca połyskujących żółtym kwiatem pomiędzy którymi czerwienią się maki a polne kwiaty śmiało, aczkolwiek trochę leniwie, wystawiają twarz do słońca. Nie wiem, na jak długo wystarczy tej pamięci, która teraz zapala się od byle iskry. Wszystko wokół się zmienia a jednocześnie czas jakby stał w miejscu biorąc w jasyr.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz