Dotykam Cię
Myśleniem wzdłuż ścian
Linią oddechu
Zagubionego wśród słów
Którym dałam wiarę
Nawlekam na srebrne źdźbło trawy
Okruchy snu
Obietnicę przyjaźni
Podarowaną bez przemyślenia
W odruchu zapatrzenia w siebie
Budzę czujność
Ty
Pijesz szampana
Celebrujesz
Krągłość ziarenek kawioru
Naszyjnik z okruchów snów nawleczonych na srebrne źdźbło trawy - niepowtarzalna biżuteria:-)
OdpowiedzUsuńładnie dotykasz, Evo :)
OdpowiedzUsuńBo szampan najlepszy jest w łupinie po arbuzie, który został własnie zjedzony (w łóżku). I w taki czas nie ma miejsca na celebrację, jest go wiele na namiętność.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń