Wiosna

Wiosna

wtorek, 14 września 2010

...

Jest słoneczny poranek. Z jarzębiny rosnącej przed moim domem opadają już pierwsze czerwone kulki, które pod butami przechodzących ludzi zamieniają się w barwne kleksy. Przez chwilę czuję się jak barbarzyńca i bezradnie zatrzymuję się przed tą czerwienią.

Czas ucieka, przesypuje się przez palce jak drobniutki piasek i nie sposób zatrzymać go inaczej niż we wspomnieniach. Ale są takie miejsca, w których czas płynie inaczej. Udało mi się ominąć cały świat i trafić tam, gdzie samotności nie zakłócała obecność innych ludzi. Leżałam sobie na łące bezmyślnie gapiąc się to w niebo, to przed siebie i gryząc źdźbło trawy czułam, że mogę zostać tam na zawsze...

10 komentarzy:

  1. dla mnie takim miejscem byłaby drewniana chałupa w lesie. ech...!

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz do mnie dopiero dotarło to ,,zawsze"...

    OdpowiedzUsuń
  3. Emmo;
    w tamtej okolicy znalazłaby się taka drewniana chałupa; wpadałabym do Ciebie na ciepłą herbatę i po dobre słowo.

    zawsze w sensie zamieszkać, i już nie odchodzić z tego miejsca, to miałam na myśli :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. barwne kleksy :)

    drugi akapit błaga by go napisać w czasie teraźniejszym

    Udało mi się ominąć cały świat i trafić tam, gdzie samotności nie zakłócała obecność innych ludzi. Leżę na łące bezmyślnie gapiąc się to w niebo, to przed siebie i gryząc źdźbło trawy czuję, że mogę zostać tu na zawsze...

    dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chce tez do chalupy na herbate i dobre slowo!

    pozdrawiam noca i spadam do ulubionych krain, dzis sprobuje znowu wejsc w ten wawoz...moze sie uda. bede bardzo chciec.

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi to Twoje ,,zawsze" jakoś siedziało w głowie parę godzin... ;-) jak wygram w totolotka to mi dasz bliższe namiary na chałupę, ok?

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Bill,
    miło, że wpadłeś ;)

    W czasie teraźniejszym to zdanie powinno brzmieć tak:

    Udało mi się ominąć cały świat i trafić tam, gdzie samotności nie zakłóca obecność innych ludzi.

    PS. Widzę strzelbę, słonia, ale nie widzę mamusi. Co z nią zrobiłeś, Bill??

    OdpowiedzUsuń
  8. AsHa,
    pomysł z chałupą jest niezły.
    Myślę, że Emma zawsze nas ugości ;)

    Pozdrawiam Cię i uważaj z tym wąwozem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Emmo,
    chałupę możemy postawić własnymi siłam, bez wygranej w totolotka :)
    Masz za bujną wyobraźnię Moja Droga, ale też niezłą intuicję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie udalo sie...chyba, bo nie pamietam nic. A moze to tylko dlatego, ze nie pamietam. Z tym wawozem wiesz.

    pa, odmeldowuje sie na pare dni, bo wyjezdzam.

    ciaui

    AsHa

    OdpowiedzUsuń