Wiosna

Wiosna

środa, 19 maja 2010

Kropka


Podróż jest stanem stopniowego uwalniania duszy.

Rozpoczyna się oddaleniem od miejsca, gdzie codzienność wymaga kontrolowania myśli, racjonalnego podejmowania decyzji, przewidywania konsekwencji i używania odpowiednich słów.

Przez pierwsze trzy dni świadomość ulega wyciszeniu i coraz mniejsza staje się gotowość reagowania na żądania zewnętrznego świata. Rośnie natomiast potrzeba zaspokojenia własnych wewnętrznych oczekiwań, które bardzo długo leżały przysypane i przyduszone codziennością.

Wtedy rozpoczyna się też wyprawa w głąb własnej duszy.

Nie trzeba już zmuszać własnych myśli do koncentrowania się na jakiejkolwiek „bardzo ważnej sprawie”. Myśli same odnajdują właściwy kierunek i jeśli im tylko pozwolisz, zabiorą cię na fascynującą wyprawę do wnętrza twojej duszy.

Wtedy same rozwiązują się problemy, przychodzą nowe pomysły i pojawia się szeroki horyzont, na którym wyraźnie widać, co jest naprawdę ważne, a co błahe i nie warto się tym więcej zajmować.

Dusza uwolniona od ciężaru codziennych obowiązków zaczyna fruwać i ciągnie cię za sobą do krainy bardzo szczęśliwych myśli.*


W pewnym sensie pisanie miało być dla mnie próbą takiej podróży.

Ale w niektóre podróże nie warto w ogóle wyruszać, inne trzeba odbyć samotnie.

Kropka?

*Fragment książki "Blondynka na Czarnym Lądzie"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz