Wiosna

Wiosna

czwartek, 1 kwietnia 2010

W dzień

Wybiegam z domu w pośpiechu, ale z dużą dozą ostrożności. Stopy uwięzione na wysokim obcasie pokonują schody, dziury w chodniku. Dzisiaj inny samochód, inne buty, inna muzyka.
Wybieram płytę Muj wydafca dla równowagi, w opozycji do lekkich butów, coś przecież musi zakorzenić mnie w zaczynającym się dniu.
I tylko chcę Ci powiedzieć
Ten pociąg nie pojedzie jeśli Ty w nim nie będziesz

Ale żadne słowa tego nie opiszą
Co poczuć może człowiek ciemną jesienną nocą
Kazik dobrze mi dzisiaj smakuje. Bardzo dobrze.

Docieram do pracy godzinę wcześniej niż zazwyczaj. Forsuję szyfry, zamki, drzwi, otwieram okna i wpuszczam rześkie powietrze. Lubię ten spokój i ciszę niewypełnioną jeszcze gwarem głosów, stukaniem obcasów, dźwiękiem telefonów. To taki mój deser zjadany przed śniadaniem. Teraz kawa; naciskam guziczek i po chwili kubek wypełnia się gorącym, aromatycznym płynem.

...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz