Wiosna

Wiosna

niedziela, 18 kwietnia 2010

Przy kawie

Słońce figlarnie zagląda przez okno i próbuje mnie zbałamucić. Grzecznie odmawiam i zaciągam zasłony. Dzisiaj pracuję, a przynajmniej taki mam zamiar. Palący Malboro wziął mapę do kieszeni i wyruszył z Gregorym w Bory Tucholskie niby na wycieczkę. Ale zanim wyszedł z domu, zdążył mi podnieść ciśnienie przynajmniej dwukrotnie. Pewna osoba, którą bardzo cenię, zwykła mawiać, że mężczyźni rozwijają się tylko do drugiego roku życia, a potem już tylko rosną. Często mam wrażenie, że Palący Malboro zatrzymał się na poziomie piaskownicy, krótkich spodenek i procy w kieszeni. Całą swoją uwagę skupia na robieniu kawałów i dokuczaniu. Warkocze obcięłam jakieś 17 lat temu, żeby przestał za nie ciągać. Kiedyś wróciłam do domu ostrzyżona na przysłowiową zapałkę, bo ciągle znajdował jakiś kosmyk, za który uparcie łapał i ciągnął. Ale to było jakieś 7 kilogramów temu, kiedy byłam jeszcze całkiem do rzeczy. Teraz Palący Malboro mówi, że kobiety po czterdziestce nie chcą się bawić w chowanego, ponieważ nikt nie chce ich szukać. Wierzę w to, co mówi i każdego dnia całuję jego dłoń w podziękowaniu, że się ze mną ożenił i wybawił od staropanieństwa.

A więc Palący Malboro włóczy się po Borach, Dziecko włóczy się po mieszkaniu ze skwaszoną miną, jakby zjadło cytrynę, a ja włączam płytę Water Spirit Kim Robertson i łagodnie unoszę się na dźwiękach harfy. Są dla mnie jak boje wyznaczające wejście do portu; po lewej stronie czerwone, po prawej zielone i już można bezpiecznie zacumować i dać się ukołysać…


Jeszcze tylko wizualizacja pod tytułem: Dzisiaj na pewno mi się uda i coś napiszę. W głowie kołacze się myśl, że może trzeba zacząć się modlić w tej intencji. Nie wiem tylko do kogo i nie wiem jakimi słowy. Ale, jak mawiała Scarlett O’Hara – pomyślę o tym jutro

4 komentarze:

  1. Jednym słowem - sielanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niedojrzały palacz malborów z borów
    włóczył się szukając dziwostworów
    lecz zanim znalazł potwora
    dopadła go nikotynowa zmora
    w wiosennym słonku- pełna amorów

    pozdrawlaju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zenzo,
    Priwiet :)

    Za Kochanowskim:

    Rak włóczył się chodząc wspak
    Nijak mruczał sobie tak
    Wiernie kochać nie jest to zła rada
    Dzielnie szukać dziwostworów jest to przesada
    Dojrzałości trzeba nie za nic tu cnota
    Miłości szukasz nie gdy przyjdzie ochota

    PS. Czytaj tak lub wspak jak rak ;)

    Pozdrawlaju :)

    OdpowiedzUsuń