Zaszlochało niebo
Ciska w popękaną ziemię
Łzami
A te górskim potokiem spływają
Wiatr jęczy
Zawodzi
Zrywa maski z twarzy
Zdziwione opadają na ziemię
Bezgłośnie płaczę
Wśród zatrzymanych zegarów
Połamanych wskazówek
A czas drwi
I uśmiecha się szyderczo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz