Wiosna

Wiosna

środa, 3 marca 2010

...

Przez szczelinę nocy sączy się smuga księżycowego światła.
Zawieszam na niej, jak bombkę, dojrzały owoc swojego smutku.
Ze snu, jak orzecha z łupiny, wyłuskuje mnie niecierpliwa pieszczota.
Nie znajduję drogi i grzęznę w niechęci i rozdrażnieniu.
Zamykam w dłoniach żal, owijam rozczarowaniem i wkładam do pudełka z nie tak spełnionymi nadziejami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz